sobota, 12 października 2013

"Jamniki można albo kochać albo nienawidzić, inaczej się nie da"


Jamnik jest dosyć popularną rasą, chociaż czasy jej świetności i uznania w społeczeństwie zdaje się już nieco minęły. Po mimo tego iż po ulicach miast wciąż maszeruje sporo przedstawicieli tej rasy, nie jest aż tak mocno rozpowszechniona jak kiedyś. Być może wpływ na taki obrót sprawy miały powstałe stereotypy o jamnikach , niekoniecznie sławiące tę rasę, a nawet można rzec niektóre wręcz krzywdzące. Jak to z stereotypami bywa , zawierają jedynie ziarnko prawdy, a reszta to ubarwiona historia, swoją drogą nierzadko ukazująca całkowite skrajności. Mianowicie labradory ukazywane są zawsze w samych superlatywach jako idealne psy zaś jamniki znane są z tej gorszej strony. W społeczeństwie mówi się o nich jedynie jako o zadziornych, agresywnych,dominujących, złośliwych psach. A taka postawa jest bardzo krzywdząca dla tej specyficznej rasy. 

Wprawdzie psy tej rasy obdarzone są mocnym, stanowczym charakterem ale w żadnym wypadku nie wolno mówić o nich iż są agresywne czy też złośliwe. Co zabawne ich sposób postrzegania rodziny i reszty świata znacznie się różni. W przeciwieństwie do na przykład retrieverów , jamniki zachowują spory dystans wobec obcych osób. Dla nich rzeczą naturalną jest to iż wobec ludzi których nie znają należy zachować pewną dozę nieufności, w żadnym wypadku nie są wylewne czy też ochocze do zawierania natychmiastowej znajomości z nowo poznaną osobą. Owy dystans zostaje zachowany do momentu aż jamnik zauważy iż "potencjalny wróg" jest akceptowany przez jego właściciela. Gdyż jamnik funkcjonuje wg zasady "przyjaciele mojego pana są moimi przyjaciółmi". Natomiast wobec rodziny zachowują się diametralnie inaczej. Członkowie rodziny ( czytaj jamniczego stada) są dla niego najważniejsi, względem nich jamnik zawsze będzie gotów niemalże skakać z radości przy powitaniach nawet po kilkuminutowej naszej nieobecności, zawsze z chęcią przyczłapie po dawkę piszczot czy zabaw. Jednakże mimo swej ogromnej miłości do całej rodziny, jamnik zawsze wybiera jedną osobę na swego najukochańszego właściciela - przewodnika i to jego polecenia będzie wykonywał z największym posłuszeństwem.

Życiowym celem jamnika jest także pilnowanie i obrona jego rodziny, i tak też można rzec "w małym ciele, wielki duch". Mimo swoich niewielkich rozmiarów z odwagą niczym lwa będzie gotów przywitać donośnym szczekaniem każdego naszego gościa. Równoznaczne z pilnowaniem dla jamnika jest ostrzeganie swego ukochanego właściciela przed niebezpieczeństwem tudzież dzielne okrzyki na każdy odgłos bez względu na to czy jest ledwo dla nas słyszalny czy też sąsiedzi głośniej rozmawiają, bez znaczenia jest także pora dnia. Otóż jamnik gotów jest w każdej chwili dnia i nocy pilnować swego domostwa. Żyjąc z jamnikiem pod jednym dachem musimy być przygotowani na tę czujność i częste szczekanie, które nam może się wydawać zbędne, zaś w oczach naszego czworonoga będzie oznaką bacznego obserwowania środowiska i spełnienie obowiązku pilnowania swego stada. Trzeba przyznać, że szczekliwość jest bardzo silnie zakorzeniona w jamniorach , niejednokrotnie na tyle mocno iż nie da się jej oduczyć. Ta cecha bywa bardzo uciążliwa zwłaszcza kiedy jamnik staje się mieszkańcem mieszkania na osiedlu, gdzie permanentnie  słychać różnorodne odgłosy. Jednakże niewykluczone, że praca nad hamowaniem nadmiernej szczekliwości odkąd tylko maleństwo pojawi się w naszym domu przyniesie pożądany rezultat. Trudno powiedzieć jednoznacznie, gdyż jest to dosyć indywidualne.

Jamnik jest psem bardzo bystrym, doskonałym obserwatorem. Chętnie i szybko się uczą, ale tylko pod warunkiem odpowiednio dobranej metody wychowawczej i motywacji do nauki ... cóż jamnik zawsze zastanowi się kilka razy nim wykona jakieś polecenie czy na pewno "interes" mu się opłaci. Wystarczy raz przekonać go o opłacalności wykonywanych poleceń , na samym etapie nauki, co później zaowocuje wysokim progiem posłuszeństwa. Co jak co , ale posłuszeństwo w wydaniu jamnika jest na prawdę na wysokim poziomie.
Ważnym aspektem wychowania i w ogóle życia z jamnikiem jest świadomość tego iż to przede wszystkim pies myśliwski, a najbardziej ulubionym zajęciem przedstawicieli tej rasy to kopanie głębokich dziur, podążanie za tropem i aportowanie. W związku z powyższym należy się liczyć z tym iż najwięcej czasu na spacerach może naszemu pupilowi zająć wykopywanie dołu na środku parku czy też po zwietrzeniu śladu jakiegoś gryzonia , nasz czworonóg postanowi go czym prędzej dogonić .... bo jego węch jest niezawodny . Dlatego też nie powinno nas dziwić pilnowanie np pozostawionego obiadu na stole kuchennym. Wiecznie głodny jamnik zapewne będzie tak długo koczował pod stołem aż cudowny zapach zniknie z zasięgu jego nosa. Pod względem pilnowania jedzenia czy czegokolwiek na czym im zależy jamniki są niebywale wytrwałe. Kiedy czegoś pragną to szybko się nie zniechęcają. Ich zawziętość pod tym względem jest prawdziwie fascynująca.

Nie da się ukryć iż jamniki są dosyć specyficzną rasą. Wspaniały towarzysz swego pana, uparty w dążeniu do celu, zawsze chętny na długie wyprawy, aktywny , niezwykły indywidualista. Zważając na ich zawiły (aczkolwiek dla miłośników rasy urzekający) charakter trzeba przyznać z całym szacunkiem , że jamnik nie jest psem dla każdego. Pomimo swych małych rozmiarów jest bez wątpienia psem wymagającym, zważywszy na ich pierwotne przeznaczenie i osobowość powinny trafić tylko w ręce osób mających doświadczenie w wychowaniu psów.

W konkluzji przystoi wspomnieć iż życie z jamnikiem na pewno nudne być nie może , bowiem te małe pogodne psinki mają milion pomysłów na sekundę , a ich ryjki wprost promienieją radością życia. Notabene jak to mawiają :
"Jamniki można albo kochać albo nienawidzić, inaczej się nie da" .

Zapewne każda osoba ,której los choć przez moment splótł się z jamnikiem przyzna temu powiedzeniu rację...




Mojej Kochanej Tinusi 


12 komentarzy:

  1. A ja ani jamników nie kocham, ani nie nienawidzę ... Są mi obojętne, może tak. Nie chciałabym mieć psa tej rasy, nie stanowilibyśmy dobranej pary. Dużo psów oceniam w szybki sposób - nadaje się do sportów czy nie nadaje się sportów... Lubię agility, dogfrisbee, tropienie... Tylko w tej ostatniej dyscyplinie jamnik by się sprawdził. A wszystko przez jego kręgosłup :/ Ale szanuję ludzi którzy żyją na co dzień z tym małym indywidualistą!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, nie wszystkie jamniki są sprawne fizycznie, a ich kręgosłup nie jest elastyczny, ale to kwestia kondycji. Ja mam jamnika, Sonię, sprawdza się w tej ostatniej dyscyplinie jak i w tej pierwszej :) Oczywiście mam zaświadczenie od lekarza weterynarii, że Sonia może biegać ze mną agility... Oprócz tego raz na jakiś czas (kiedyś częściej, teraz trochę rzadziej, ale wciąż systematycznie) chodzę z nią do kliniki, żeby weterynarz ocenił stan jej kręgosłupa... Ja nie wzięłam tego psa z hodowli, nie było postanowione, że będę miała jamnika, miałam mieć mudika, ponieważ też uważałam, że parówka na czterech łapach nie nadaje się do sportu... Tak wyszło, że teraz mam Sonię, cieszę się z tego i już cztery lata biegamy agility... Jak widać nie wszystkie jamniki nie nadają się do sportu :D Jednak cały czas z utęsknieniem czekam na drugiego psa, mojego wymarzonego mudika. Poczekam jeszcze trochę... Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Ja wszystkim pacjentom, którzy mają problemy wychowawcze z jamnikiem mówię, że jamnik to jest duży pies zamknięty w małym ciele. I należy go traktować jak dużego psa, a nie jak malucha, na jakiego wygląda :) Dla mnie takim odpowiednikiem dużego jamnika jest gończy polski. To taki jamnik, tylko na dłuższych nogach ;) Teraz zdradziłam gończaki dla pudli i jestem pod wrażeniem bezinteresowności tej rasy. Gończy - jamnik zrobi wszystko za jedzenie. A pudlowi wystarczy dobre słowo i uśmiech właściciela. Aż się dziwnie z tym czuję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przeżyłam podobny szok kiedy w domu pojawił się labrador, zupełne przeciwieńśtwo jamniczego charakteru, największym trudnem było dla mnie przekonanie się do tego że pies może kochać wszystkich ludzi i nie muszę się bać, że goście będą mieli psa na nogawce :)) Bo z jamnikiem to nigdy nie wiadomo ... A Gończe gdzieś tam w duszy mi grają, może kiedyś przyjdzie czas i na gończaka ....

      Usuń
  3. Moi dziadkowie mieli jamnika. I faktycznie dla członków rodziny był przekonany i dziadka darzył wielką miłością, natomiast na obcych szczekał i generalnie głośny był. Zauważyłam jednak, że niestety jest to pies właśnie głównie dla starszych osób, którym się wydaje, że będzie dla nich odpowiedni, bo mały..taki trochę osiedlowy piesek babć czasami. :(
    Nie chciałabym mieć jamnika, ale Sonię, pieska dziadków bardzo kochałam mimo wszystko

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj niestety jamniki nie są dla każdego, choć swego czasu bywało ich dużo właśnie przez rozmiar, a w ich ciałku drzemie ogromny duch. Trudne są w wychowaniu, a nieodpowiednie wychowanie sprawia że mamy jamnika terrorystę. Ale ja i tak domu bez jamnika sobie nie wyobrażam ...

    OdpowiedzUsuń
  5. Zgodzę się z głównym twierdzeniem postu! Przez jamnika można płakać albo ze szczęścia, albo ze złości. Niskopodłogowce mają specyficzny charakter i swoje zasady. Mimo to, nie wyobrażam sobie życia bez mojej Fretki. Możecie mnie śmiało zmieszać z błotem, ale wydaje mi się, że pyszczek jamnika okazuje emocje lepiej niż żadnego innego psa. Wychowanie jamnika to nie lada gratka. Te małe Piekliki zawsze spróbują iść prostszą drogą, żeby otrzymać upragnionego smaczka. Po tylu latach obcowania z jamnikiem ten opór mi nie przeszkadza - a jeszcze bardziej utwierdza w przekonaniu, że cytat pewnego bardzo mądrego pana Horsta Sterna, iż ,,Dusza jamnika jest podobna do człowieka, jak żadnego innego psa” to święta prawda. Być może dlatego tak wiele osób nie potrafi zrozumieć i poradzić sobie z tymi psiakami. Ja jako takiego wyboru nie miałam - Flopi to znajda. Mimo, iż jest w typie jej charakterek to prawdziwa jamnicza kwintesencja. Mogłabym o tej rasie pisać i pisać, gdyż kocham ją całym swoim sercem lecz nie chcę powtarzać tego co napisałam tylko w innej formie.
    Dopowiem jeszcze, że mimo, iż zawsze początkowo ma się pod górkę, z jamniorem osiągnąć można wszystko - oczywiście w granicach jamniczych predyspozycji. I to jest piękne.
    Cieszę się, że nie tylko ja nie potrafię sobie wyobrazić egzystencji bez jamnika. Tego nie przestaje się kochać. To tylko wzmacnia uczucie.

    OdpowiedzUsuń
  6. jamniki? Tylko dla ludzi myślących i wrażliwych. Bo przecież jamnior to nie pies tylko człowiek na 4 łapach. Mam już drugiego jamnika i nie zamienię tej rasy na żadną inną. Uwielbiam potyczki myślowe z moją jamniorką. To naprawdę bardzo inteligentne bestyjki. Jednak wszystko zależy od właściciela, tak łatwo jest spaprać potencjał tych istotek. Jesli ktoś ocenia je jako agresywne i złośliwe, to znaczy ,ze albo ich nie zna albo jest właścicielem , który nie poświęca zwierzęciu należytej uwagi, nie darzy miłością i zrozumieniem. Moja kochana sunieczka jest centrum uwagi i całym moim swiatem, dlatego jest grzeczna, kochająca i mądra. jamniorki trzeba kochac!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się w 100% to nie pies to człowiek, inteligentny dobrze poprowadzony daje ogromną radość w życiu. Kocham jamniki :)

      Usuń
  7. Jamnicza fanka
    Kocham te psy za siłę charakteru. Jeśli odpowiednio pokierujesz jamnikiem to będziesz miał najwierniejszego przyjaciela na świecie. Teraz mam już drugiego jamnika. Skończył 12 lat i powiem szczerze - coraz bardziej się boję że nasz wspólny czas jest już tak ograniczony... Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Kocham jamniki całym sercem i nie mogę patrzeć na te mity. Czy ktoś, kto to pisał, ma choć odrobinę serca? Chyba nie. Absolutnie zgadzam się z tym postem. Sama mam sunię w typie jamnika i jest to mój pierwszy pies. Przyznam, że momentami nie jest łatwo, ale na pewno nie ma większych problemów niż z jakąkolwiek inną rasą. Jestem pewna, że kiedyś będę miała całe stadko jamnisiów i zwiążę z nimi swoją przyszłość. Miłością do tych psów zaraziła mnie moja mama, za co jej bardzo dziękuję ♥

    OdpowiedzUsuń
  9. http://psiebajerki.pl - zachęcam do odwiedzenia stronki :)

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku będzie mi niezmiernie miło jeżeli zamieścisz kilka słów opisujących swoje uczucia związane z danym tekstem.
Pozdrawiam Evela & psice